uważał bierne oczekiwanie za hamulec rozwoju (zob. m.in. rozwój moralny, rozwój intelektualny według Jeana Piageta). Wykazał, że zmiana życiowej postawy młodocianych przestępców jest możliwa, a sprzyja jej sytuacja, w której wychowawcy dzielą z młodzieżą wszystkie codzienne trudności i okazują wychowankom proste, zrozumiałe uczucia. Za swój cel uważał wychowanie człowieka szczęśliwego, a szczęścia nie osiąga się przypadkiem – musi być wytrwale wypracowane, wywalczone, najlepiej zespołowo (każdy człowiek ma własną tożsamość, lecz samoświadomość kształtuje się w grupie). W interpretacjach systemu Makarenki bywa akcentowane jego podłoże ideologiczne (był wykorzystywany w tzw. marksistowskim modelu wychowawczym, w którym interesy kolektywu stawiano ponad interesami jednostki).
W Polsce na początku lat 50. preferowano centralizację działalności opiekuńczo–wychowawczej. Długo nie dostrzegano, że prawidłowy rozwój dziecka wymaga środowiska rodzinnego.