262), fizyk, pracownik naukowy Instytutu Fizyki Jądrowej i UJ w Krakowie, kierownik Laboratorium Badania Magnetyków, zm. 1971, Annę Marię (ur. 1920, ) i Jana ().
Sanocki poeta Roman Bańkowski zadedykował Franciszkowi Wanicowi wiersz pt. „Monarchista”, opublikowany w tomiku poezji pt. Byli wśród nas – inni z 2000 (wspomniał w nim powiedzenie profesora, który mawiał: Nie było to jak za cesarza w Galicji Lodomerii, oraz przytoczył opowiedziane przez Wanica spotkanie z cesarzem Franciszkiem Józefem I podczas jego służby wojskowej w c. i k. armii, gdy monarcha – dowiedziawszy się o tym samym imieniu zagadniętego żołnierza – miał odpowiedzieć: Ja Franciszek, ty Franciszek, mówmy sobie na ty). Anegdotę profesora potwierdził także inny wychowanek sanockiego gimnazjum, Stefan Stefański, dodając, iż Wanic służył wówczas w 45 Pułku Piechoty, a niespodziewane spotkanie z cesarzem miało miejsce podczas manewrów na sanockich Błoniach. Osobę profesora Franciszka W. opisał także przedwojenny uczeń gimnazjum, pisarz Kalman Segal w swojej powieści pt. Nad dziwną rzeką Sambation, napisanej w 1955 i wydanej w 1957, który również wspomniał o znajomości Wanica z cesarzem, wskazując, że obaj spotkali się na wiedeńskim Praterze. Ponadto ks.