Po ostatnim morderstwie, popełnionym w lipcu 1993 roku, pojawił się ważny świadek. Był nim homoseksualista, który odbył stosunek seksualny z młodym mężczyzną o imieniu Roman. Świadek spotkał się z Romanem następnego dnia, po czym razem udali się do mieszkania Kazimierza K. Gdy wszyscy goście wyszli, w mieszkaniu pozostał gospodarz oraz Roman. Następnego dnia Kazimierz K. został odnaleziony martwy. Świadek, który przyprowadził Romana do domu ofiary zeznał, iż ten dużo opowiedział mu o sobie. Młodzieniec miał stwierdzić, że zgwałcił go wychowawca z poprawczaka, gdy miał 15 lat. Miał pracować w zakładach przemysłu bawełnianego Eskimo oraz mieszkać z matką w rejonie ulicy Rzgowskiej. Miał 27 lat, 178 cm wzrostu, oczy piwne, ciemnoblond włosy czesane na bok. Znakami szczególnymi były tatuaże: kropka przy lewym oku, kropka na krtani oraz litery na palcach lewej dłoni.

Pomimo uzyskania powyższych danych, policja nie odnalazła mordercy. Śledczy podejrzewają, że nie żyje. Wynika to z faktu, iż świadek, który miał kontakt z tajemniczym Romanem, zmarł na AIDS kilka miesięcy później.