500-letnie drzewo mające obwód 1,77 m oraz 16 m wysokości.

Słynny cis znalazł się także w ludowej piosence z tych okolic Górnego Śląska, o której wspomina książka o historii, kulturze i tradycjach Białego Śląska – „Kraina gwarków i lasów” z 1969 roku autorstwa Bolesława Lubosza:

Ochrona drzewa Właściciele lasów świerklanieckich, magnacki ród Donnersmarcków, zadbał o cisa już ponad 100 lat temu. Książę Donnersmarck nakazał leśnikom drzewo uchronić przed wywróceniem. Założono łukowato wygiętą szynę w odległości ok. 1,5 m od pnia, którą wbito w podłoże. Miała ona zabezpieczać bryłę korzeniową drzewa.

Dodatkowo umocowano linę łączącą drzewo z glebą (tzw. wiązanie linowe), co także chroniło cisa przed wywrotką.

Obecnie pozostały jeszcze ślady po tych dawnych umocowaniach. Szyna jest widoczna opodal okazu, została zdemontowana przez miejscowego leśniczego, Marka Góreckiego, ok. 2004 roku.

Formalną ochroną przyrodniczą objęto drzewo po raz pierwszy w 1930 roku. Odbyło się to z inicjatywy Delegatury Państwowej Rady Ochrony Przyrody w Katowicach, zgodnie z wcześniejszym (z 6 marca 1928 roku) rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o opiece nad zabytkami.