Bo nigdy nie wskrzesisz przez płacz tych, którzy umarli”, zaś w Fenicjankach można znaleźć gnomę agonistyczną, która współtworzy wizerunek psychologiczny postaci: „Gdy trzeba krzywdzić, to krzywdzić dla władzy rzecz najpiękniejsza”.

Stosunek do opowieści mitycznych Eurypides – zgodnie z konwencją swoich czasów – opierał się na fabule mitu, choć traktował go bardzo swobodnie. Dokonał deheroizacji opowieści mitycznej, kiedy przedstawiał postacie i wydarzenia mitologiczne jako osoby i wydarzenia z dnia codziennego. Doprowadziło to do załamania się tradycyjnego wizerunku greckich bogów, a także do załamania się formy dotychczasowej tragedii greckiej. Eurypides potraktował mit jako wzorzec bądź szablon, który został wypełniony refleksją o współczesnym mu społeczeństwie i jego moralności. Nie oznacza to, że tragediopisarz rezygnował z motywacji boskiej, przeciwnie – mimo ustawienia na pierwszym planie człowieka jego utwory mają mitologiczny początek i koniec. Eurypides nie akceptował tradycyjnej greckiej religii i tradycyjnych bogów, będących odpowiednikami ludzi. Z tego względu współcześni – zwłaszcza Arystofanes – zarzucali mu bezbożność.