Rush omawiał różne cechy charakterystyczne czarnej odmiany człowieka, wskazywał na przypadki bielactwa nabytego i przebieg trądu.
Rush był jednym z czołowych abolicjonistów, dążących nie tylko do zniesienia niewolnictwa, ale także do uznania wszystkich ludzi za równych. U podstaw jego poglądów leżało chrześcijańskie przekonanie, że ludzkość pochodzi od jednej pary – Adama i Ewy. Rush uważał, że jego koncepcja pozwala zachować wiarę w pochodzenie człowieka od pary prarodziców, co uznawał za wiarę przystępną i podzielaną przez wszystkich ludzi. Uznawał, że jego pomysł przyczynia się do wzmocnienia wiary w Boga, a także pozwala „usunąć materialne przeszkody będące na drodze do uznania tych dobrodziejstw, które ono wzbudza”.
Chociaż według ówczesnych standardów jego poglądy nie były uznawane za rasistowskie, współcześnie ocenia się je inaczej. Rush uznał wyższość ludzi rasy białej, niezakażonych murzyńskością. Czarny kolor skóry uznawał za chorobę, z której trzeba ludzi leczyć. Sprzeciwiał się też małżeństwom pomiędzy ludźmi o białej barwie skóry i o ciemnej barwie skóry. Obawiał się, że takie związki doprowadziłyby do zwiększenia liczby czarnoskórych osób w społeczeństwie, co w myśl swoich poglądów interpretował jako rozszerzanie się zakażenia.