Jednak obawa przed aneksją Gdańska i ataku od północy spowodowała, że część sił armii została skierowana do „korytarza gdańskiego” aż po Kościerzynę i Tczew (Oddział Wydzielony „Kościerzyna” i Oddział Wydzielony „Starogard”). Biorąc pod uwagę, że na całym odcinku Wisły (około 60 km) pomiędzy Grudziądzem a Fordonem pod Bydgoszczą nie było żadnego mostu, całe północne ugrupowanie było narażone na odcięcie od reszty armii w przypadku zdecydowanego ataku z zachodu.
Dowódcy Armii gen. dyw. Władysławowi Bortnowskiemu postawiono następujące zadanie: osłonić kierunki wychodzące z Pomorza Zachodniego i Gdańska na Bydgoszcz oraz z Prus Wschodnich na Toruń i Włocławek, rozpoznać siły nieprzyjaciela i przeciwstawić się im obronnie w odcinku Armii, wykorzystując każdą okazję do zwrotu zaczepnego, podtrzymać jak najdłużej i jak najwydatniej rozdział sił nieprzyjaciela po obu brzegach Wisły wykorzystując między innymi niszczenia, ostateczna pozycja obronna: Wisła z przedmościem Toruń – Bydgoszcz. Punkt ciężkości działań Armii miał być usytuowany na wschodnim brzegu Wisły.