Utwór utrzymany jest w klimacie rocka progresywnego, z wyraźnymi naleciałościami ówczesnej muzyki amerykańskiej. Rozpoczyna się nieco rhytm and bluesowym tematem, prowadzonym wspólnie przez organy Hammonda i gitarę, na tle nuty pedałowej C w akompaniamencie. Później następuje spokojna zwrotka, śpiewana rozmarzonym głosem przez Andrzeja Zielińskiego, przeradzająca się w mocny riff gitary basowej, stanowiący łącznik, do którego przyłączają się kolejno organy Hammonda, sekcja dęta, oraz reszta instrumentarium, wprowadzając przebojowy refren, śpiewany przez braci Zielińskich, przy silnym kontrapunkcie gitar Jerzego Tarsińskiego i Konrada Ratyńskiego, grających unisono. Kolejną zwrotkę poprzedzają stonowane dynamicznie, rozłożone pasaże organowe. W wersjach koncertowych Jacek Zieliński wprowadza jeszcze często do zwrotki bardzo udaną, jazzującą partię trąbki. Warta odnotowania jest również bardzo wysmakowana gra perkusisty, zabawiającego się miejscami akcentami. We współczesnych wykonaniach utworu, zakończenie stanowi dość często solo saksofonu, które wykonywali między innymi Henryk Miśkiewicz, czy Leszek Szczerba.

Muzycy biorący udział w nagraniu Andrzej Zieliński – organy Hammonda, śpiew; Jacek Zieliński – śpiew; Konrad Ratyński – gitara basowa; Jerzy Tarsiński – gitara; Jan Budziaszek – perkusja; Sekcja dęta pod dyrekcją A. Zielińskiego

Kategoria:Piosenki Skaldów