Pod koniec sierpnia Niemcy zintensyfikowali wysiłki mające na celu odcięcie Warszawy od Puszczy Kampinoskiej. 27 sierpnia 1944 okolice Truskawia i Sierakowa obsadziły pododdziały kolaboracyjnej Brygady Szturmowej SS RONA, liczące blisko 1500 żołnierzy. Już następnego dnia ronowcy rozpoczęli ataki na polską placówkę we wsi Pociecha. Przerodziły się one wkrótce w sześciodniową walkę pozycyjną – będącą w ocenie Mariana Podgórecznego najdłuższą bitwą partyzancką stoczoną na ziemiach polskich w okresie niemieckiej okupacji. W tym samym czasie także na innych odcinkach Niemcy i ich kolaboranci usiłowali wedrzeć się w głąb puszczy.

Przebieg starcia Rankiem 29 sierpnia polska placówka ulokowana przy drodze z Łubca do Roztoki zaobserwowała, iż od strony Leszna maszeruje w głąb puszczy niemiecki oddział, którego liczebność szacowano na około 180 żołnierzy. Dowodzący placówką plut. Marian Kajszczak ps. „Kuleczka” natychmiast zaalarmował dowództwo o zbliżaniu się nieprzyjaciela. Wysłany z meldunkiem łącznik wybrał jednak okrężną drogę, aby uniknąć schwytania przez Niemców. W rezultacie dotarł do kwater polskiej kawalerii w Kiściennem w momencie, gdy nieprzyjacielski oddział wyszedł już z lasu koło Roztoki i rozwinął tyralierę.