Według generała Musia „był propozycji niechętny”, a według I sekretarza PZPR Edwarda Ochaba, to właśnie on był inicjatorem użycia wojsk operacyjnych do pacyfikacji Poznania. Decyzje Biura Politycznego nie obejmowały użycia pododdziałów poznańskich uczelni wojskowych. Ich działanie wymusił I sekretarz KW PZPR Leon Stasiak powołując się na plany użycia wojska i decyzje gremiów partyjnych.

Skierowanie jednostek wojskowych do tłumienia społecznych protestów spowodowane było przede wszystkim brakiem przygotowania władz politycznych i administracyjnych PRL do zwalczania demonstracji i zamieszek ulicznych.

Bezpośrednimi przyczynami były: duży zasięg demonstracji, ataki na Wojewódzki Urząd ds. Bezpieczeństwa Publicznego i stację zagłuszającą, rozbicie więzienia przy ul. Młyńskiej, ataki demonstrantów w celu pozyskania broni na posterunki i komisariaty MO i studia wojskowe przy wyższych uczelniach; niewystarczająca ilość sił i środków jednostek resortu spraw wewnętrznych; brak przygotowania władz administracyjnych do tego typu działań. Nie posiadały one planów użycia sił porządkowych, nie zapewniono odpowiednich środków przeznaczonych do tłumienia demonstracji, tj.