Autor polemizuje w dziele z postulatami utopii pozytywistycznej i technologicznej. Pokazuje klęskę wiary w możliwość racjonalnej i harmonijnej, naukowej organizacji społeczeństwa oraz rządów uczonych. W ten sposób porusza problem stosunku technokracji i władzy politycznej. Przegrana profesora Panktona jako polityka ma być odpowiedzią poety na pytanie o możliwość rządów przedstawicieli nauki oraz ostrzeżeniem przed realną groźbą politycznego i socjalnego eksperymentowania na społeczeństwie.
Należy jednak zauważyć, że w Torpedzie czasu jedynym słusznym według narratora rozwiązaniem jest powolne podnoszenie poziomu wykształcenia i świadomości wśród ludzi. Pogląd ten sugerują przemyślenia profesora Panktona i Herseya, które przedstawione są na końcu ich przygody z podróżą w czasie. Proponowane zmiany muszą jednak odbywać się stopniowo, drogą ewolucji – nie mogą być narzucane i wymuszane na społeczeństwie.
Konteksty Torpedę czasu można zaliczyć do nurtu krytyki działań rewolucyjnych, obecnego w literaturze i myśli społecznej dwudziestolecia międzywojennego. Słonimski sygnalizuje w niej, że warunkiem przebudowy świata musi być wewnętrzna przemiana człowieka.