Zamaskowany, wraz z dwoma innymi osobami, napadł na 33-letniego Faustyna Gołąbka. Engelbert podczas awantury został przez Gołąbka zdemaskowany, co spowodowało, że w konsekwencji zastrzelił 33-latka. Posiadając pieniądze na zakup bydła na Słowacji, ukrywał się aż do momentu wyciszenia sprawy morderstwa.
Rodzina Guzdków była w stanie otworzyć drugi sklep mięsny, jednak przez alkoholizm ojca Engelberta interes rodzinny podupadł, a matka uciekła z kochankiem ze Stonawy. Jan Guzdek pozostał w Stonawie do roku 1952, w którym to przeprowadził się do Czeskiego Cieszyna.
Engelbert wstąpił do niemieckiej żandarmerii odbywając najpierw kurs w Krakowie. Następnie stacjonował kolejno w Gorlicach, Jaśle, Tarnowie, Radgoszczy, Mędrzechowie i Otfinowie, gdzie został zastrzelony.