Jest zwolennikiem podniesienia podatków dla najbogatszych i korporacji, bezpłatnych studiów i nacjonalizacji kolei, opowiada się także za likwidacją brytyjskiego arsenału nuklearnego i skrytykował przyjęcie Polski do NATO jako naruszenie interesów Rosji.

W 2015 roku został jednym z kandydatów na stanowisko przewodniczącego Partii Pracy. Początkowo kandydował, by nagłośnić bliskie sobie wartości, z czasem stał się jednym z faworytów do tego stanowiska, uzyskując w sondażach wysokie poparcie szeregowych członków Partii Pracy (53% w połowie sierpnia 2015 r.), przede wszystkim młodych. Przez swoich zwolenników jest porównywany do greckiego premiera Aleksisa Tsiprasa czy Clementa Attleego. W swoim programie jednym z głównych postulatów uczynił politykę dodrukowywania przez Bank Anglii pieniędzy dla celów socjalnych i stworzenie publicznego banku inwestycyjnego.