Kleryk zaś imieniem Dytryk, który ich wyprzedzając doszedł do drzwi samej świątyni, nie wiedząc, gdzieby zawrócić, odważnie wpadł do świątyni, a widząc na ścianie złotą tarczę poświęconą bogu Jarowitowi, który był bogiem wojny – nie wolno jej było dotknąć nikomu – pochwycił tę tarczę i ruszył im naprzeciw. Ci zaś, jako głupie wieśniaki, myśląc, że ich bóg Jarowit na nich pędzi, zdumieni zawrócili i padli na ziemię. Dytryk zaś widząc ich głupotę uciekł rzuciwszy tarczę... – Ebbon, Żywot św. Ottona biskupa bamberskiego
Herbord podaje podobne informacje o próbie zabicia chrześcijan – chrześcijański kapłan, który ukrył się w pogańskiej świątyni, wziął dużą, pokrytą złotymi płatami tarczę, której nie mógł dotknąć żaden człowiek, która wyciągana była tylko w czasie wojny. Owa tarcza poświęcona była „bogu Jarowitowi, który po łacinie nazywa się Mars”. W wersji Herborda groźba boga wypowiedziana przez ustami kapłana miała brzmieć następująco: Jam jest waszym bogiem, który pokrywa pola trawą, a lasy liśćmi, rodzi zbiory na polach i drzewach, (daje) płodność bydłu. Wszystko, czego używają ludzie, pochodzi z mojej mocy. – Herbord, Dialog o życiu św. Ottona, biskupa bamberskiego