Zuga 16 na Bielanach kwaterowało kilkudziesięciu żołnierzy, którzy pilnowali 80 pracujących tam robotników obcokrajowców.

W rzeczywistości w chwili wybuchu powstania warszawskiego niemieckie siły na Bielanach były jednak znacznie liczniejsze. Na krótko przed godziną „W” załogi tamtejszych punktów oporu zostały bowiem wzmocnione przez dodatkowe pododdziały wyposażone w broń ciężką. Obsadę samych tylko AWF, Waldlager i klasztoru Marianów wzmocniono do około 700 żołnierzy wspartych samochodami pancernymi i czołgami. Tym samym w godzinie „W” siły niemieckie w rejonie lotniska i sąsiadujących z nim obiektów nie mogły być mniejsze niż 1200 żołnierzy wspartych przez artylerię przeciwlotniczą oraz broń pancerną i przeciwpancerną. W dodatku w pobliskim Boernerowie, gdzie znajdowały się warsztaty samochodów Luftwaffe dozorowane przez kilkudziesięciu żołnierzy formacji pomocniczych, rozlokowano ok. 100-osobowy oddział ukraińskich kolaborantów oraz pododdziały Dywizji Pancerno-Spadochronowej „Hermann Göring”. W przypadku szczególnego zagrożenia lotniska jednostki te mogły przyjść na pomoc jego załodze.