J. Chudzik został trafiony całym nabojem śrutowym w tył głowy i zmarł na miejscu, zaś mjr. W. Owoc został ranny w wyniku trafienia 21 śrucinkami. Do zdarzenia doszło podczas ulewnego deszczu.
Po pogrzebie w dniu 16 maja 1933 o godz. 16 Jan Chudzik został pochowany na cmentarzu w Brzozowie. W manifestacyjnym pogrzebie, który zgromadził tłumy – także przyjezdnych żałobników, uczestniczyli m.in. senator Michał Siciński oraz przemawiający nad trumną redaktorzy Klaudiusz Hrabyk („Słowo Polskie”) i Włodzimierz Bilan („Ziemia Przemyska”) oraz poseł Stanisław Rymar.
thumb|Nagrobek Jana Chudzika Żoną Jana Chudzika od 1931 była Janina, z zawodu nauczycielka, z którą miał córkę i syna, który urodził się w dniu pogrzebu Jana Chudzika. Po zamachu, z inicjatywy związanego z ruchem narodowym „Kuriera Lwowskiego” zorganizowano zbiórkę wsparcia finansowego na rzecz rodziny Jana Chudzika. Po śmierci Jana Chudzika jego żona Janina doznała uszczerbku na zdrowiu psychicznym (stwierdzono u niej ciężką depresję), uniemożliwiającym pracę zarobkową i przebywała na leczeniu w Zakopanem.