Na łamach „Polski Zbrojnej”, po zakończonych ćwiczeniach, skonstatowano: „podkreślić należy, że na całym terenie ćwiczeń nie było żadnej policji, a służbę bezpieczeństwa pełniła tylko żandarmeria wojskowa, której energicznej postawie zawdzięczać należy wzorowy porządek, utrzymany przez nią wśród tłumów publiczności”Ostatni dzień pobytu Królewskiej Pary Rumuńskiej w Warszawie, „Polska Zbrojna” Nr 173 z 27 czerwca 1923 r. s. 1.. Niestety „w czasie ćwiczeń w Rembertowie, zginął Królowej rumuńskiej drogocenny płaszcz, wobec czego gen. Rozwadowski zawiadomił o tym żandarmerię i policję. W Rembertowie mimo szczegółowych dochodzeń na żaden ślad nie natrafiono”. W środę 4 lipca 1923 roku „udało się naszej żandarmerii odnaleźć zaginiony płaszcz Królowej Marii. Jak się okazało został on pozostawiony w aucie, szofer zaś odwiózł go do Łazienek, i tu odebrał go jeden z lokajów pałacowych Kowalewski, u którego płaszcz znaleziono. Płaszcz oddano następnie ambasadorowi rumuńskiemu p. Florescu”Płaszcz Królowej rumuńskiej i nasza dzielna żandarmeria, „Polska Zbrojna” Nr 181 z 5 lipca 1923 r. s. 5..
Do 20 marca 1924 roku zostało zlikwidowanych dwadzieścia sześć plutonów żandarmerii:
W ich miejsce zostały zorganizowane posterunki żandarmeriiGrzegorz Ratajczyk, Żandarmeria Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, s.