Od października 1935 do lipca 1939 był dowódcą 7 batalionu telegraficznego w Poznaniu. Na stopień podpułkownika został mianowany ze starszeństwem z dniem 19 marca 1937 i 2. lokatą w korpusie oficerów łączności.

25 sierpnia 1939 został przydzielony do sztabu Armii „Modlin” na stanowisko dowódcy łączności. Na tym stanowisku walczył w kampanii wrześniowej. 5 września wczesnym rankiem sztab armii został nagle przerzucony z Modlina do Jabłonny. Miało to fatalne skutki dla oddziałów łączności, które nie tylko się opóźniły, ale nawet po drodze pogubiły wozy ze sprzętem, które już nigdy do nich nie powróciły. Dowódca armii utracił łączność z podległymi wielkimi jednostkami. Generał Emil Krukowicz-Przedrzymirski nie szczędził słów nagany dowódcy łączności armii ppłk. dypl. Stanisławowi Jamce za tak poważne zaniedbania w czasie przerzutu ośrodka łączności armii z Modlina do Jabłonny. Ppłk Jamka wyjasnił rzeczowo, że przerwy w łączności powstały nie z jego winy, lecz z przyczyn obiektywnych, wskutek działań nieprzyjaciela (a więc vis maior) i zobowiązał się jak najrychlej usprawnić sieć łączności. Odczuł to jednak tak boleśnie, że po kilku dniach, przemęczony, zachorował na serce i odesłany został do szpitala.