Inna legenda mówiła o podglądaniu przez Filipa przez dziurkę od klucza Olimpias spółkującej z wężem, pod postacią którego kryło się bóstwo, prawdopodobnie Amon z Siwy. Popularność tej opowieści brała się po części z wiary w kontakty bóstw z ludźmi, a także z jej prawdopodobieństwa dla starożytnych – Olimpias znana była z hodowania węży oraz udziału w przerażających Greków kultach z Epiru. Innymi boskimi zdarzeniami były również trzy wspaniałe wieści, które jednego dnia miał otrzymać Filip oblegający Potidaję: armia macedońska pod dowództwem Parmeniona pokonała Illirów, jego koń wygrał zawody konne w Olimpii i Olimpias urodziła mu syna.

Wkrótce po urodzeniu Aleksander został przekazany pod opiekę mamki – Lanike (siostry Klejtosa Czarnego, późniejszego towarzysza króla). Olimpias mianowała jego wychowawcą swego krewnego, pochodzącego z Akarnanii Leonidasa, którego wspomagał Lizymach i inni nauczyciele m.in. muzyki, gramatyki, retoryki. Leonidas był surowym wychowawcą i nie wzbraniał się ganić Aleksandra. Z kolei Lizymach prawdopodobnie zainteresował młodego księcia twórczością Homera, ulubionego autora Aleksandra, który później często starał się dorównać bohaterom Iliady i Odysei, a zwłaszcza Achillesowi. Aleksander był też dobrze zaznajomiony z resztą literatury greckiej.