Jeden z niemieckich dokumentów, odnalezionych przez aliantów po wojnie, informował, że: „23 września 1944 roku, podczas konferencji z udziałem dowódcy i sztabowców Kriegsmarine uznano, że „Tirpitz” nie będzie mógł brać w przyszłości udziału w żadnych morskich akcjach bojowych…”. Niemcy postanowili przeholować okręt na południe, do Tromsø, gdzie miałby być użyty jako bateria nawodna podczas spodziewanej inwazji aliantów w Norwegii. Pancernik został osadzony na specjalnie usypanej w tym celu ławicy piasku u brzegów wysepki Håkøya, a jego kil został dodatkowo podparty, by nawet po zatopieniu działa znajdowały się nad wodą. Nie mogło to jednak zabezpieczyć okrętu przed przewróceniem się w wyniku wybuchów bomb u jednej z burt. Ponadto (z czego Niemcy nie zdawali sobie sprawy) przeniesiony na południe „Tirpitz” znalazł się w zasięgu bombowców bazujących w Szkocji.