W kwietniu 1950 roku powołano specjalne grupy operacyjne do walki z partyzantami. Rozbudowywano siatkę agentury. Do grupy próbowano również, bezskutecznie, wprowadzać współpracowników UB. Stosowano represje wobec współpracowników oddziału i rodzin partyzantów, zastraszano miejscową ludność poprzez obławy i uciążliwe rewizje, podwyższanie podatków i przymusowe wysiedlenia oraz konfiskaty mienia. Prześladowania ludności miały charakter masowy, obejmując nie tylko rodziny ale i całe wsie (np. Walne i Łumbie; w pierwszej z nich na 30 gospodarstw tylko 3 rodziny ominęły kary więzienia). Plany UB z lipca 1950 wysiedlenia, licytacje majątków i aresztowania miały objąć prawie 600 rodzin mieszkających na terenie powiatu suwalskiego, jednak ostatecznie ograniczono tę liczbę do ok. 200 osób.
Śmierć Jan Sadowski zginął prawdopodobnie 21 czerwca 1951 roku w okolicach Surmin na Mazurach z rąk podwładnego, Mieczysława Arasimowicza, ps. „Żulik”. Arasimowicz zabił Sadowskiego dwoma strzałami w głowę w czasie kłótni. Sadowski znany był z porywczego charakteru i częstych sprzeczek z podwładnymi, obaj byli również w tym czasie pod wpływem alkoholu.