W marcu 2019 roku kanclerz Angela Merkel utworzyła „gabinet klimatyczny”, którego efektem był przyjęty 9 października 2019 roku Program Działań Klimatycznych 2030. Zawierał on system opłat za emisje dla sektorów ogrzewania i transportu, nieobjętych unijnym systemem handlu emisjami, a także zachęty podatkowe do renowacji energetycznej budynków, wyższe dopłaty do samochodów elektrycznych i inwestycje w transport publiczny. Niemiecka Komisja Węglowa, złożona z 28 organizacji przemysłowych, środowiskowych i regionalnych, zarekomendowała w styczniu 2019 roku odejście od węgla do 2038 roku, przy jednym głosie sprzeciwu.
W związku z odchodzeniem od energii jądrowej, a docelowo także od węgla, Niemcy zadeklarowały zwiększone wykorzystanie gazu ziemnego. Angela Merkel mówiła w Davos w styczniu 2019 roku, że po odejściu od atomu i węgla „gaz ziemny będzie przez kolejne dekady odgrywał większą rolę”. Europoseł SPD Udo Bullmann tłumaczył, że Niemcy muszą pozostać przy paliwach kopalnych, ponieważ zastępują „jednocześnie” węgiel i atom, podczas gdy kraje korzystające z energii jądrowej mają „łatwiejsze zadanie”.