W 1975 r. ośrodek w którym pracował Berger zmienił nazwę, a nowy kierownik Zakładu, uznał tematykę jego badań bez wartości i usunął ją z listy tematów statutowych Zakładu. Splot wielu nieprzyjemnych okoliczności doprowadził profesora Bergera do rozległego zawału serca i rocznej przerwy w pracy.
Tytuł profesora nadzwyczajnego uzyskał dopiero w 1981 roku. Było to spowodowane brakiem wykształcenia w Polsce chociażby jednego doktora. Wszyscy dotychczasowi uczniowie i potencjalni kandydaci byli wbrew jego woli zawłaszczani przez innych naukowców. Dopiero w 1979 r., jako jedyny specjalista w Polsce od małży rodzaju Pisidium, został promotorem rozprawy doktorskiej Anny Dyduch z Krakowa.
Na tytuł profesora zwyczajnego musiał czekać kolejne dziewięć lat i jak sam mawiał miały na to wpływ stosunki panujące w instytucie, w którym pracował.
W 1995 Berger przeszedł na zasłużoną emeryturę. Nie odstąpił jednak od dalszych badań. Wiosnę i lato każdego spędzał w Jaskółkach, gdzie zajmował się hodowlą żab. Tu właśnie w 2000 roku gdy miał likwidować hodowlę na świat przyszły albinotyczne żaby zielone, które wywołały ogromne zainteresowanie wśród naukowców na całym świecie, a samego Bergera skłoniły do kontynuacji badań.
thumb|Albinotyczne żaby zielone