Tym razem burmistrz udał się osobiście do rektora kolegium, ale w drodze powrotnej został napadnięty przez kleryków i dotkliwie pobity kijami na oczach mieszkańców miasta. Jego zastępca również nie uzyskał żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi - zakonnicy stwierdzili, że dawniej bywało gorzej - aż się krwią bruki oblewały. Drugi burmistrz został również napadnięty przez zanarchizowanych studentów, ale tym razem zareagowała straż miejska i wywiązała się walka. Na kleryków rzuciła się też duża liczba pospólstwa miejskiego, ale studenci otworzyli ogień zabijając nieokreśloną liczbę ludzi. Tłum zatłukł jednego z kleryków - Franciszka Doroszewskiego z Wieruszowa, a wielu innych raniłZygmunt Boras, Lech Trzeciakowski, W dawnym Poznaniu, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań, 1971, s.178. Przyczyną rozzuchwalenia poznańskich jezuitów oraz wrażenia ich wszechwładności było poczucie bezkarności spowodowane nadmiernie silną pozycją zakonu w mieście. Zadzieranie z jezuitami mogło być stosunkowo łatwo poczytane jako trzymanie z protestantami i objaw herezjiMarek Rezler, Poznań w czasach królów "piątkowskich". Czasy Jana Trzeciego (1674 – 1696), w: Echo Piątkowa, nr 9/194, 2011, s.12, ISSN 1505-4497.

Przypisy

Kategoria:Historia Polski 1572–1697 Kategoria:Zamieszki Kategoria:Historia Poznania 1453–1789 Kategoria:Jezuici Kategoria:Wydarzenia 1675