Występująca w nim tożsamość, która nie jest oparta na patriotyzmie, narodzie czy rodzinie, a na generacji zysku, pragnieniach, potrzebach i zachciankach konsumpcyjnych. Najważniejszym skarbem i wartością w takim świecie jest informacja oraz jej przekazywanie. McŚwiat to wielkie rozrywkowe zakupy. Domy towarowe, multipleksy, parki tematyczne, stadiony sportowe, sieci restauracji szybkiej obsługi i telewizja, z coraz liczniejszymi telesklepami, łączą się w jedno ogromne przedsiębiorstwo, które w pogoni za zyskiem przekształca ludzkie dusze.

Społeczeństwo McŚwiata Społeczeństwo McŚwiata przebywa przede wszystkim przed telewizorem, w centrach handlowych, kosztem przebywania w szkole czy bibliotece, mniej troszcząc się o wspólnotę lokalną, wartości religijne, prowadząc do wyniszczenia rodzimej kultury. McŚwiat bardzo sobie ceni infantylizm, jako stan umysłu, bo to przecież dziecko woła „chcę!” i „daj!”, tak też brzmią naczelne hasła konsumeryzmu, gdzie słowo kultura staje się synonimem słowa konsumpcja.

W McŚwiecie traci na znaczeniu słowo pisane, jak i mówione, gazeta oraz książka, a zyskuje i promuje się obraz, film i kasety. Ważniejsze od słów stały się zatem obrazy i muzyka.