Ośrodek utrzymywał również nieoficjalne kontakty z naukowcami z NRD, a członkowie IAG korzystali z możliwości wjazdu w ramach małego ruchu granicznego (niem. kleiner Grenzverkehr) aby odwiedzić historyczne miejsca związane z obecnością Słowian.
Wolfgang Fritze starając się również spopularyzować termin Germania Slavica zwracał się wielokrotnie do niemieckiej opinii publicznej, że w niemieckiej historii oraz kulturze istnieje również pomijany słowiański udział zlokalizowany głównie na wschodzie historycznych Niemiec. Miał on podobny zakres oraz skalę jak szeroko i powszechnie znany rzymski udział na zachodzie Niemiec, nie doczekał się on jednak dotąd uznania. Podobnie jak inny niemiecki historyk Schlesinger chciał on uznania żywiołu słowiańskiego jako składnika wschodnioniemieckiej identyfikacji: „My Niemcy środkowi oraz wschodni nie musimy wstydzić się Słowian tego dzielnego, konserwatywnego, z pewnością również odrobinę nieokrzesanego chłopskiego ludu, których zaliczamy do naszych przodków”.