Zmarły chowany jest ponownie przed zmierzchem.
Merina „goszczą” swoich zmarłych w domu, by następnie przenieść ich szczątki w procesji i złożyć do rodzinnego grobu w czasie największej glorii, czyli w samo południe – o godzinie 15:00. Panuje atmosfera strachu przed kontaktem ze zmarłymi i grobami. Szczątki zmarłych są niesione na ramionach przez kobiety, które – z woli mężczyzn – biorą udział w procesji i tańcu na specjalnie przygotowanych scenach. Po dojściu do grobu mężczyźni wydobywają szczątki innych zmarłych, które również są obnoszone przez kobiety kilkakrotnie wokół grobu. Następnie kobiety siadają wokół grobu, trzymając szczątki zmarłych na kolanach, a mężczyźni przemawiają, prosząc przodków o błogosławieństwo (tzw. tsodrano) i informując o tym, kto z obecnych podarował jaki całun. Po przemowach kobiety ponownie tańczą ze szczątkami. Atmosfera zmienia się – strach przeradza się w radość, szczątki zmarłych są podrzucane, a następnie składane do grobu przez mężczyzn.