Po zadokowaniu zwiększył o niemal 50 m³ objętość hermetyzowanej przestrzeni dostępnej dla załogi.
Koniec misji W dniach 19–22 sierpnia 1986 roku opuszczony kompleks orbitalny został przez kontrolę naziemną wyniesiony na wysokość 492 km przy pomocy silników Kosmosa 1686. Parametry charakteryzujące orbitę bazy uzyskały po tym manewrze nowe wartości: 474/492 km, 51,6° i 94 min. Spowodowało to zużycie paliwa poniżej wartości koniecznej do kontrolowanej deorbitacji. Dodatkowo, systemy zarówno Saluta 7 jak i Kosmosa 1686 w szybkim tempie degenerowały się, powodując utratę kontroli nad stacją. Dotychczasowe stacje Salut były celowo deorbitowane po odlocie ostatniej załogi. Wyniesienie Saluta 7 na wyjątkowo wysoką orbitę miało zapewnić mu dodatkowe osiem lat obecności na orbicie. Przed upływem tego okresu do stacji miał zadokować radziecki wahadłowiec Buran i umożliwić odzyskanie kontroli nad kompleksem, podobnie jak miało to miejsce w misji Sojuz T-13. Program radzieckich wahadłowców został jednak po wielu opóźnieniach odwołany, natomiast sama