W listopadzie 1941 otrzymał on kolejny przydział: do 308 dywizjonu myśliwskiego a w czerwcu następnego roku przeniesiono go do 302 dywizjonu w którym po awansie na porucznika został dowódcą eskadry B. W maju 1943 objął stanowisko oficera operacyjnego 131 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego. W sierpniu 1944 po awansie na kapitana został dowódcą 317 dywizjonu myśliwskiego wyposażonego w samoloty Spitfire. Służył na tym stanowisku do 16 maja 1945.

W czasie działań bojowych zestrzelił 3 samoloty nieprzyjaciela. Został sklasyfikowany na 90. miejscu listy Bajana.

Po wojnie Po zakończeniu działań wojennych w 1946 służył w jednostce lotniczej AESSU w Hamburgu, gdzie zajmował się rozprowadzaniem zdobycznych, niemieckich samolotów do innych krajów europejskich. Po demobilizacji i przeniesieniu do rezerwy w listopadzie 1948 jako major w stanie spoczynku wrócił do kraju i osiadł w Zabrzu. Szykanowany przez ówczesne władze musiał m.in. regularnie meldować się w tamtejszym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego. Miał również kłopoty z zatrudnieniem. Dopiero po interwencji zatrudniono go w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji jako specjalistę technicznego, w którym przepracował do czerwca 1979, kiedy to przeszedł na emeryturę. W 1981 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.