Grupa ludności herulskiej „pod wodzą wielu ludzi królewskiej krwi” wywędrowała wówczas na północ, minęła ziemie zamieszkane przez Słowian (prawdopodobnie na południu Europy lub Kotlinie Panońskiej), by poprzez opustoszałe wówczas ziemie polskie, dotrzeć w pobliże Morza Bałtyckiego i na terytorium Warnów i Danów, a następnie przeprawiła się przez morzeProkopiusz z Cezarei Historia wojen, księga VI, rozdz. 15, w. 1-4, wyd. pol. Kraków 2015, tom II, s. 153-154.

Nie jest pewne, jak rozumieć miejsce "na samym krańcach zamieszkanego świata", o którym mówi Prokopiusz. Możliwe, że grupa Herulów dotarła do Skandynawii, do Gothiskandzy na terenie północnej Polski (rejon ujścia Wisły) lub do Prus, gdzie znajdują się stanowiska germańskiej kultury archeologicznej, tzw. grupy olsztyńskiej utożsamianej z Herulami. Wzmianka o przejściu przez "rozległe bezludne krainy", dowodzi, że na początku VI wieku ziemie polskie nie były jeszcze wówczas zasiedlone przez Słowian.