Sierpień 1975 – tournée po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Amerykanie byli bardzo trudnymi przeciwnikami. Zyga dwukrotnie występował w ringu, jednak nie miał szczęścia. Pierwszą walkę przegrał 2:1. W drugiej walce prowadził zdecydowanie na punkty, ale pękł mu łuk brwiowy. W tym czasie studiował na AWF II rok i wszystkie egzaminy zdał w terminie. Otrzymał stypendium za dobre wyniki w nauce. Nauka i sport wypełniały mu czas bez reszty.

24 listopada 1975 – Pacuszka bohaterem meczu! – tytuł artykułu w Wieczorze Wrocławia. Dotyczył meczu kończącego ligowy sezon bokserski pomiędzy Gwardią i Legią. Zwyciężyli warszawiacy 13:7. Najładniejszą walkę stoczył Pacuszka z Gajdą. Takie pojedynki są rzadkością na polskich ringach. Pacuszka dyktował tempo i lokował całe serie ciosów na przeciwniku. Werdykt sędziów orzekających walkę jako nierozstrzygniętą był zaskoczeniem. Obserwujący spotkanie trener kadry narodowej dr Wiktor Nowak po meczu stwierdził, że wrocławianin był lepszym zawodnikiem i jemu należało się zwycięstwo.

Styczeń 1976 – Zygmunt Pacuszka znalazł się wśród 10 najlepszych sportowców Dolnego Śląska w 1975 r. wyłonionych podczas XXIII plebiscytu sportowego zorganizowanego przez redakcję Słowa Polskiego.