Kariera Kate rozwijała się. Dzięki bliskim kontaktom z Evansem poznała dwóch najpoważniejszych konkurentów − Waltera Crane'a i Randolpha Caldecotta. Stosunki między nimi układały się różnie. Tymczasem Kate kontynuowała prace nad kolejnymi popularnymi książkami. Przybywało wielbicieli. Catherine Greenaway otrzymywała listy od rozlicznych miłośników jej twórczości. Pewnego dnia na jej ręce trafił list od Johna Ruskina, mentora ruchu prerafaelickiego, malarza i wydawcy. Rozpoczęła się długa, trwająca 20 lat korespondencja i przyjaźń. Oboje poznali się osobiście dopiero dużo później.
W pewnym momencie jej kariery, prace Kate pojawiały się dosłownie wszędzie. Stale rosnąca popularność książek z jej ilustracjami przynoisła Catherine uznanie, kontakty w towarzystwie. Razem z przyjaciółmi (do ich grona należał m.in. Frederic Locker-Lampson) zaangażowała się w walkę o prawo autorów do swoich dzieł. Jak pamiętamy odmawianie autorom prawa własności do ich własnych prac stało się jednym z powodów, dla których Catherine porzuciła pracę dla Marcus Ward & Co.