O swoich zamiarach pisał: „Ja, pochylony u stóp muzy italskiej, najpierw całuję tę stopę z pełną poszanowania tkliwością, a następnie staram się przymierzyć jej koturny safickie, alcejskie, asklepiadejskie, w których takt jej boska siostrzyca wodziła chóry po paryjskim marmurze świątyń doryckich”Giosuè Carducci, Przedmowa autora, [w:] Ody barbarzyńskie, przekład Julii Dicksteinówny, Instytut Wydawniczy „Biblioteka Polska”, Warszawa 1923, s. 9..

Typowa dla Carducciego pasja moralizatorska i polityczna zostały tu ograniczone wyrafinowaną formą, co dało w efekcie przekaz logiczny i bardzo stonowany. W odach pojawiały się zarówno tematy związane z antykiem (Przed termami Karakalli – Dinanzi alle terme de Caracalla, W rocznicę założenia Rzymu – Nell'annuale della fondazione di Roma, U źródeł Klitumna – Alle fonti del Clitumno), jak i z historią nowożytną (Cadore, Na śmierć Napoleona Eugeniusza – Per la morte de Napoleone Eugenio, Miramar). Poecie nie była obca także nastrojowa liryka, czego przykładem jedne z jego najsłynniejszych wierszy Na dworcu kolejowym w jesienne rano (Alla stazione in una mattina d'autunno) i Śnieżyca (Nevicata)Krzysztof Żaboklicki, Historia literatury włoskiej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008, s. 283..