2 lutego uczestniczył w starciu z oddziałami Langiewicza i Czachowskiego pod Wąchockiem, był świadkiem pacyfikacji miasteczka: Następne cztery tygodnie jego pułk stacjonował bezczynnie w Radomiu, Bocheński wyczekiwał sposobnej okazji, by przejść na stronę powstańców. Po zakwaterowaniu jego oddziału w Kielcach, poznał sztabskapitana Dobrogojskiego z witebskiego pułku, Polaka, który stał na czele organizacji spiskowej oficerów carskich. Dobrogojski planował przyłączyć się do wojsk powstańczych, na czele 7 oficerów i 200 piechurów z garnizonu kieleckiego. Plan nie powiódł się ponieważ, po ucieczce Langiewicza do Galicji duch wojska osłabłTamże, s. 73.
26 marca 1863 Bocheński i Dobrogojski wyjechali z Kielc, konno, w pełnym rynsztunku, porzucając służbę w armii carskiej. Udali się w okolice Bodzentyna, skąd zostali doprowadzeni do oddziału Czachowskiego, po trzytygodniowym pobycie w tej partii Bocheński został skierowany do oddziału Kononowicza, gdzie miał zajmować się szkoleniem kawalerzystów. 26 kwietnia 1863 w potyczce pod Wąchockiem został ranny w nogę, zabito pod nim konia. Przewieziono go rannego do Łapczynej Woli, gdzie był leczony przez osiem tygodni. Po rekonwalescencji został odkomenderowany do oddziału majora Aleksandra Lütticha, jako oficer w randze rotmistrza.