Po 6 godzinach lotu pilot musiał zawrócić z powodu wadliwej pracy silnika lub złej pogody. Już 3 czerwca o godzinie 8.46 albo o 9.46 ponowił próbę: jego samolot opuścił lotnisko Floyd Bennett Field pod Nowym Jorkiem. Do lądowania przygotowano lotnisko docelowe – warszawskie Okęcie. Wraz z Bellanką wystartowały dwa inne samoloty, które towarzyszyły Hausnerowi przez około 300 km, po czym zawróciły, pozostawiając go samego nad oceanem. Samolot nie doleciał do celu, a nawet nie przeleciał nad lotniskiem Croydon Airport koło Londynu, co było planowane. Okazało się, że po 19 godzinach lotu pilot zauważył przeciekanie benzyny. Po kolejnych 10 godzinach był zmuszony do wodowania około 800 km na zachód od Portugalii. Został podjęty dopiero po 6 dniach dryfowania na wraku samolotu, 10 czerwca 1932 roku, przez brytyjski frachtowiec „Circeshell”W prasie był wtedy przedstawiany jako „Stanisław Hanzner” (z podkreśleniem, że nie nosi nazwiska „Hauzner”), ur. w 1900 w Sanoku. . W uznaniu za ten wyczyn został uhonorowany w Waszyngtonie przez polskie władze Złotym Krzyżem Zasługi. Odznaczenie wręczył mu konsul Tadeusz Zażuliński.

Po wyjściu ze szpitala zaczął planować pobicie światowego rekordu lotu bez lądowania, aż do wyczerpania paliwa.