Weber odbył na „Farysie” liczne samotne podróże oceaniczne po Pacyfiku. 29 lutego 1936 roku wypłynął pod polską banderą z Papeete, kierując się w stronę Wysp Pod Wiatrem: Huahine, Raiatei i Tahai. Na Huahine spędził 2 dni, na Bora-Bora – 9. Był pierwszym Polakiem, który poznał uroki wyspy uznawanej wówczas za najpiękniejszą na świecie. Zwiedzał ja, ucztował z jej mieszkańcami, słuchał polinezyjskich legend. Z Bora-Bora wyruszył w kierunku Wysp Cooka. Po 13 dniach żeglugi dopłynął do wyspy Rarotonga. Wśród mieszkańców wyspy spędził 4 miesiące. Potem popłynął ku wyspie Palmerston. Na wyspie tej pozostała po nim pamiątka: mały koralowy pilers w lagunie nazywany przez mieszkańców „rafą Webera”. W Palmerston wziął na pokład Polinezyjczyka, Jimiego (a więc dalsza jego podróż już nie była samotna), syna miejscowego wodza, i popłynął wraz z nim na Samoa. Z przystankami na Tonga i Fidżi dopłynęli do Nowej Zelandii.