W okresie rocznego rejsu uczestnicy przeżyli wiele przygód, w tym dwukrotnie przeżyli groźne burze morskie ,wychodząc z nich bez szwanku. W Hiszpanii przebywali podczas trwającej wtedy wojny domowej. U wybrzeży Afryki, w trakcie polowania na krokodyle, czterech członków załogi zachorowało na malarię.

Wreszcie, po 14 miesiącach rejsu, bez awarii, po przebyciu 12 tysięcy mil, 21 lipca 1939 załoga zawinęła do Nowego Jorku. W składzie załogi byli wtedy Julian Ramotowski, Ludwik Walasik, Fryderyk Tomczyk, Mścisław Wróblewski i J. Henoch. Załoga została powitana przez harcerzy amerykańskich i polskich w USA. Polski konsulat postanowił wykorzystać przybycie „Poleszuka” w celach promocji Polski. Postanowiono – po wystawieniu jachtu na ówczesnej Wystawie Światowej w Nowym Jorku – skierować go trasą „Dali” Andrzeja Bohomolca do Chicago, największego skupiska Polaków. W ten sposób sytuacja polityczna uniemożliwiła załodze realizację rejsu dookoła świata. Po opuszczeniu Nowego Jorku jacht popłynął drogą śródlądową w kierunku Chicago: na motorze do Wielkich Jezior, a później znów na żaglach do Buffalo i Detroit. Wybuch II wojny światowej 1 września 1939 zastał załogę w Cleveland. Po dopłynięciu do Chicago 17 września, następnego dnia rejs został rozwiązany.