Zniechęca swojego gościa do działania, informując go, że 10 lat wcześniej już był „ktoś szlachetny” (wskazana data – rok 1926 – sugeruje, że może chodzić o Józefa Piłsudskiego), kto próbował to robić – „krew się polała” (przewrót majowy?), ale nie wykorzystano okazji do stworzenia silnej, zjednoczonej Polski. Łokietek odchodzi zrozpaczony bezsilnością, oburzony brakiem troski Polaków o jedność państwa.
Odbiór wiersza Wiersz zyskał wielką popularność m.in. z powodu gwałtownej polemiki, która wywiązała się między Konstantym Gałczyńskim i Julianem Tuwimem na łamach „Prosto z mostu” (nr 10/1936) (dodatek kulturalny do antysemickiego dziennika ABC, związanego z endecją, od 1934 z ONR) i „Wiadomości Literackich” (nr 14/1936), solidaryzujących się z obozem sanacyjnym. Polemikę rozpoczął Tuwim, który wcześniej, po zamachu na Narutowicza, pisał w „Wiadomościach Literackich” o obozie endeckim: Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni oraz Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie…
Obaj poeci byli uznawani za przyjaciół, którzy jednak często wdawali się w polityczne spory, nie szczędząc sobie nawzajem silnych epitetów.