W chwili podjęcia współpracy z wywiadem niemieckim obaj oficerowie pełnili służbę w I batalionie 66 Kaszubskiego Pułku Piechoty detaszowanym w ChojnicachWładysław Kozaczuk, Bitwa o tajemnice..., s. 261, błędnie podał, że porucznik Piątek (sic!) „w tym czasie pełnił funkcję dowódcy szwadronu w jednym z pułków kawalerii garnizonu Chojnice” i dalej „Piątkowi udało się wciągnąć do szpiegostwa na rzecz Niemiec swego kolegę i przyjaciela por. Urbaniaka, adiutanta dowódcy pułku z Torunia”. Porucznik Piontek nigdy nie służył w kawalerii, a tym samym nie mógł dowodzić szwadronem w 8 Pułku Strzelców Konnych, który stacjonował w Chojnicach, natomiast porucznik Kazimierz Urbaniak nigdy nie pełnił służby w garnizonie Toruń. Poza tym w Wojsku Polskim nie było stanowiska adiutanta dowódcy pułku, lecz adiutanta pułku..
W poniedziałek 4 kwietnia 1927 roku o godz. 13.00 Wojskowy Sąd Okręgowy Nr VIII wydał wyrok. Obaj oficerowie zostali uznani za winnych popełnienia zarzucanych im czynów i za to skazani na degradację, wydalenie z wojska, pozbawienie praw obywatelskich i karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok został zatwierdzony przez dowódcę Okręgu Korpusu Nr VIII, generała dywizji Leona Berbeckiego. Prezydent RP Ignacy Mościcki nie skorzystał z prawa łaski. O godz.