Perła jako kościół była użytkowana przez miejscową gminę ewangelicką do 1945. Gmina katolicka korzystała z pobliskiego kościoła pod wezwaniem św. Jana Nepomucena. Po wyjeździe niemieckich mieszkańców kościół pozostał w świetnym stanie. Armia czerwona nie dotarła do Żeliszowa, także do otwarcia jego drzwi przez władzę ludową w Perle znajdowało się pełne wyposażenie – kryształowe żyrandole, dywany, ławy, modlitewniki, drewniana ambona oraz wykonane z bolesławieckiego piaskowca ołtarz i chrzcielnica.

Po otwarciu decyzją władzy ludowej Perła nie była już użytkowana zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Choć połowa mieszkańców Żeliszowa chciała, by Perła stała się świątynią katolicką, ostatecznie zdecydowano o porzuceniu tego planu. Początkowo urządzono w Perle owczarnię, magazyn, potem zarzucono wykorzystywanie jej przestrzeni. W wyniku szabrowniczej działalności części z nowo przybyłych mieszkańców Żeliszowa, Perła utraciła ołtarz, ławy, ambonę, żyrandole, dywany i dzwony. Organy zostały zdewastowane i stopniowo również wyniesione. W końcu okoliczni mieszkańcy zaczęli traktować Perłę jako darmowe źródło materiałów budowlanych. Wówczas zerwano deskowanie z podłóg na emporach, z pięter wieży, większość piaskowca z posadzki parteru również została rozkradziona.