to jego zdaniem umożliwia wolną wolę.
Jednak już w 1266 r. św. Tomasz z Akwinu, rozumiejąc w pełnym świetle dylemat determinizmu, obstawał przy kompatybilistycznym rozumieniu wolnej woli, pisząc jeszcze wprost: „Z tego, co powyżej wykazaliśmy, można wywnioskować, w jaki sposób sprawy ludzkie sprowadzają się do wyższych przyczyn, a nie dokonują się przypadkowo”Tomasz z Akwinu, Suma przeciwko poganom, rozdz. 91 (por. wcześniejsze 88-90). Tutaj tekst online, s. 510. Zastosowane słowo fortuito ma odcień polskiego „losowo”. Dla św. Tomasza wola jest wolna (przyczyna dobrowolna, a nie pod przymusem), gdy człowiek działa pod wpływem własnej wewnętrznej konieczności; zaś przyczyną jej takiego konkretnego działania jest Bóg. Natomiast człowiek, który czyni zło, już jakby (w jego opinii) podlega zewnętrznej konieczności.. Jednakże dzieła św. Tomasza nie zostały w pełni przyswojone, zaś w czasach Oświecenia coraz powszechniej wykorzystywano powszechną przyczynowość, by wykazać pochodzenie wszelkiego zła od stwórcy świata (tym bardziej, że częste stało się powątpiewanie w istnienie diabła), co podważało dobroć Bożą i sam sens dostosowywania własnego postępowania do zewnętrznych norm.