Pewnego dnia młody myśliwy, zapędził się w pościgu za sarną nad brzeg stawu, przed którym ostrzegał go ojciec. Chciał umyć twarz w wodzie. Kiedy jednak nachylił się, z wody wynurzyła się boginka. Śmiejąc się objęła go ramionami i wciągnęła pod wodę.
Jego żona, która znała historię młynarza, domyśliła się, co spotkało jej męża. Jednak mogła tylko bezsilnie chodzić wokół stawu. Pewnej nocy we śnie ujrzała tajemniczą staruszkę, która jak sugerował sen, mogła jej udzielić pomocy. Po przebudzeniu dziewczyna udała się na poszukiwanie i w końcu odnalazła jej chatkę. Staruszka obiecała pomoc.
Dała jej złoty grzebień. Poradziła, by dziewczyna nocą usiadła nad brzegiem stawu i rozczesywała włosy tym grzebieniem. Następnie miała położyć grzebień na ziemi. Kiedy dziewczyna to zrobiła z wody wynurzyła się głowa jej męża. Patrzył na żonę smutnym wzrokiem, ale po chwili fale go przykryły. Zasmucona dziewczyna znów zwróciła się o pomoc do staruszki.
Wówczas staruszka dała jej flet. Dziewczyna miała usiąść nocą nad brzegiem i grać na nim. Potem miała położyć flet na ziemi. Kiedy dziewczyna tak zrobiła. Z wody wynurzył się ponownie jej mąż, tym razem do pasa. Wyciągnął do żony ramiona, ale fale znowu go pokryły.