Po kilku dniach dalszej wędrówki natrafili w polu na zająca. Bardzo się przestraszyli tego zwierzęcia, ale uznali, że nie zdołają przed kimś tak szybkim uciec. Postanowili walczyć. Chwycili wspólnie za dzidę i z wielkim strachem ruszyli do ataku. Zając uciekł, a młodzieńcy zrozumieli, że nie było powodu do strachu.
W toku dalszej wędrówki doszli nad rzekę Mozelę. Nie było mostu, więc postanowili przeprawić się pieszo. Zapytali człowieka po drugiej stronie rzeki czy da się tędy przejść. Człowiek nie usłyszał pytania i odparł: „Co chcecie?”. Młodzieńcy uznali, ze odpowiada „możecie”. Jeden z nich, imieniem Schulz wszedł pierwszy i zniknął w wodzie. Jego kapelusz został przez prąd uniesiony na drugi brzeg. Towarzysze zapytali ze swojego brzegu, czy już przeszedł. Żaba na kapeluszu zarechotała, co towarzysze odczytali jako „tak, tak”. Weszli po kolei do wody i utonęli wszyscy.
Przypisy
Bibliografia Baśnie braci Grimm tom 2, wyd. LSW, 1989.
Kategoria:Twórczość braci Grimm