Do walki doszło także z oddziałem niemieckim kwaterującym w Słupi. Niemcy nie dali się zaskoczyć, zorganizowali obronę i stawili twardy opór. Około godziny dziesiątej na teren potyczki dotarły wojska radzieckie walczące o utworzenie przyczółka baranowsko-sandomierskiego, w sile trzech pojazdów pancernych, przesądzając o losie bitwy. Żołnierze Armii Czerwonej o toczonej przez partyzantów walce zostali poinformowani przez profesora Stanisława Szczotkę i porucznika Stanisława Gonia. Wzięci do niewoli niemieccy jeńcy zostali przekazani żołnierzom Armii Czerwonej. W walce polegli m.in. Jan Sowa, Władysław Wach, Jan Żal, Władysław Dufaj, Franciszek Godzwon, Marian Walęzak i Władysław Płachta. Ranny został Bogdan Bednarski „Sęp” dowodzący plutonem atakującym czoło kolumny niemieckiej. Rany odnieśli także Feliks Glica, Marian Guca, Stanisław Idzik, Antoni Wójtowicz i Franciszek Tłomak.

Ocena niemiecka bitwy pod Słupią, tendencyjna i starająca się ukryć rozmiar porażki zawarta została w meldunku o treści: