Jakiś czas później w zamku odbywało się przyjęcie. Wieloskórka poprosiła kucharza, by pozwolił jej iść popatrzeć. Kucharz zgodził się. Wieloskórka udała się do swojej komórki, obmyła się i przebrała się w jedną z sukien, które miała ze sobą. Kiedy weszła w niej na salę balową, wszyscy byli zachwyceni jej urodą. Sam król zaprosił ją do tańca. Jednak po tańcu, królewna, szybko wróciła do siebie, przebrała się w płaszcz i znów była Wieloskórką pracującą w kuchni.

Kucharz, po jej powrocie, nakazał jej ugotować zupę dla króla. Wieloskórka wykonała zadanie, a do zupy włożyła swój pierścień. Król był zachwycony smakiem zupy. Zdziwił się kiedy znalazł w niej pierścień. Chciał się dowiedzieć skąd on się wziął, ale przywołana Wieloskórka udawała, że o niczym nie wie.

Jakiś czas później na zamku znów odbyło się przyjęcie. Królewna znów udała się tam w jednej ze swoich sukien, król znów z nią zatańczył, ale jego partnerka zniknęła po tańcu tak jak poprzednio. Zanim jednak odeszła król zdążył włożyć jej na palec pierścień, który znalazł w zupie.