Nie dostarczył jednak żadnych dowodów na poparcie swojej historii.

Dołgow, Kaczur, Graczow W 1959 tygodnik „Ogoniok” opublikował artykuł oraz zdjęcia trzech spadochroniarzy: pułkownika Piotra Dołgowa, Iwana Kaczura i Aleksieja Graczowa. Kilka lat później wszyscy zginęli. Według oficjalnej wersji Dołgow zginął 1 listopada 1962 podczas nieudanego stratosferycznego skoku spadochronowego z gondoli balonu Wołga. Skok odbył się na wysokości 28 640 m, jednak przy wyskoku z gondoli Dołgow miał w nią uderzyć osłoną kasku, która się rozhermetyzowała, co doprowadziło do jego śmierci. Mniej więcej w tym samym czasie zaginął Iwan Kaczur, którego łączy się z tym wydarzeniem, podobnie jak Graczowa. Wszyscy byli testerami sprzętu spadochronowego do dużych wysokości, jednak rosyjski dziennikarz Jarosław Gołowanow zasugerował, że w rzeczywistości mogli zginąć podczas lotu kosmicznego. Później w swojej książce Cosmonaut #1 przytoczył wywiad przeprowadzony z byłym skoczkiem spadochronowym Aleksiejem Timofejewiczem Belokonowem, który znał zabitych spadochroniarzy. Ujawnił on w nim, że żaden z nich nigdy nie odbył lotu w kosmos, obalając tym samym tezę Gołowanowa.