Już od początków kamienna statua wciśnięta we wnękę z potężnych lip rosnących na planie kwadratu była uznawana za cudowną. Na słupie wisiała latarnia, a poniżej skarbonka. Ludność przychodziła w trudnych chwilach do Matki Bożej i wrzucała drobne monety do skarbonki. Z tych składek Ignacy Sroka rozpalał świeczki w latarni, które świeciły się w każdą noc. W 1946 roku staraniem Genowefy Wróbel figura została odmalowana przez Adama Stachonia – kleryka z Rozdziela. Również w tym roku na prowizorycznej dzwonnicy zawieszono dzwon zakupiony przez ks. Michała Krawczyka (1884–1973).
Ludzie przychodzili do Matki Bożej Rozdzielskiej ze swymi problemami, które się w cudowny sposób rozwiązywały. Te modlitwy i pobożność ludzi nasunęła ks. Michałowi Krawczykowi pomysł wzniesienia drewnianej kaplicyKaplica Niepokalanego Serca NMP. dioblina.eu [dostęp 2019-08-16].. Dziękował również w ten sposób Matce Bożej Rozdzielskiej za przeżytą I i II wojnę światową. W swoim pamiętniku tak opisywał swoje przeżycia: Kaplicę na prośbę fundatora zaprojektował architekt Longin Kokociński z Poznania. Okoliczni chłopi dali budulec i wykonali częściową robociznę. W tamtych czasach ciężko było o pozwolenie na tego typu budowlę. Wiele przykrości z powodu budowy miała Małgorzata Paruchowa, która z ramienia fundatora prowadziła budowę kaplicy.