Badania kliniczne zostały wstrzymane (brak zezwolenia na przyjmowanie i leczenie nowych pacjentów) po inspekcji amerykańskiej Agencji Żywności i Leków, która wykazała (trzy razy z rzędu) istotne nadużycia i nieprawidłowości jego komisji bioetycznej (Institutional Review Board) oraz, według dokumentów opublikowanych w listopadzie 2013 roku, poważne nieprawidłowości w prowadzeniu kliniki i działań Burzyńskiego jako prowadzącego badania.

Od 2011 roku klinika oferuje „spersonalizowaną terapię genową nowotworów”, a sam Burzyński twierdzi, że jest jej twórcą. Jednak sposób używania chemioterapii w jego klinice został scharakteryzowany przez Izbę Lekarską w Teksasie (Texas Medical Board) jako „przypadkowy”, a użycie leków chemioterapeutycznych w niezalecanych połączeniach wykazało „brak potwierdzonej skuteczności i znane skutki uboczne”. Te odkrycia doprowadziły do formalnego oskarżenia Burzyńskiego przed Izbę Lekarską w Teksasie. Burzyński uniknął skazania, ponieważ jego prawnicy wykazali, że nie wypisywał recept osobiście.