Uczniowie natomiast są jedynie biernymi odbiorcami przekazywanych im lawinowo informacji, które przyswajają fragmentarycznie, powierzchownie i przede wszystkim pamięciowo. Twórcą nazwy tej teorii był jej zdecydowany przeciwnik, herbartysta Friedrich Wilhelm Dörpfeld, który w 1879 roku wydał książkę Materializm dydaktyczny.

Formalizm dydaktyczny Zgodnie z tą teorią zadaniem ogólnego kształcenia jest wszechstronne kształcenie umysłu, rozwijanie zdolności poznawczych przy zaniedbywaniu rzeczowej strony wykształcenia. Treść jest tylko środkiem służącym do rozwijania zdolności i zainteresowań poznawczych, a celem pogłębianie i rozszerzanie tych zdolności.

Utylitaryzm dydaktyczny Według tego poglądu proces kształcenia powinien być oparty na takich treściach, które zapewnią praktyczne przygotowanie do życia, a nacisk w prowadzeniu zajęć ukierunkowany na rozwój umiejętności i sprawności. W teorii tej praktyka posiada przewagę nad systematyczną wiedzą i nie jest ukazywana w związku z teorią. Pogląd ten jest krytykowany przez inne teorie kształcenia. Twórcą tej teorii jest John Dewey, według którego kryterium doboru treści jest rekonstrukcja społecznych doświadczeń ludzkości.