Tymczasem von Luckner pod groźbą użycia karabinu maszynowego opanował 90-tonowy drewniany żaglowiec „Moa” i z pomocą własnoręcznie wykonanego sekstantu i mapy skopiowanej ze szkolnego atlasu dopłynął 21 grudnia do odległych o ok. 1000 km od Nowej Zelandii wysp Kermadec. Na tych niezamieszkanych wyspach ulokowano nowozelandzką bazą zaopatrzeniową i kotwicowisko większych jednostek. Luckner wysadził załogę żaglowca i przystąpił do rabowania zapasów z zamiarem udania się do Ameryki Południowej.
thumb|Diabeł Morski znów w niewoli – na pokładzie USS „Iris” Ścigający uciekinierów okręt pomocniczy „Iris” odgadł zamiary Lucknera i pojawił się na horyzoncie w czasie gdy załoga przenosiła zapasy na pokład „Moa”. Von Luckner wciągnął na maszt flagę niemiecką i podjął próbę ucieczki pod wiatr przed parowcem, ignorując jego sygnały do zatrzymania się w nadziei że statek jest nieuzbrojony. Dopiero gdy parowiec posłał pocisk w pobliże „Moa”, von Luckner zaniechał ucieczki. Kapitan z kompanami spędził resztę wojny w obozach jenieckich Nowej Zelandii i został odesłany do Niemiec w 1919 roku.
Po wojnie thumb|Kapitanowie: Ziegenbein i von Luckner